Imię/nick: Mieszkańcy ul. św. Anny i Rynku

Wczoraj (22 stycznia - przyp. red.) w godzinach nocnych tj. 22:30 już nam pan zafundował odbiór wozów strażackich. Obudził pan mieszkańców, którzy rano wstają do pracy, i śpiące dzieci, które były przestraszone na skutek ryczących syren. Życzę panu powodzenia w wyborach.

 

ODPOWIEDŹ:

Bardzo przepraszam. Nie planowałem takiego powitania samochodów pożarniczych. Radość strażaków-ochotników zwyciężyła nad rozsądkiem. Zdawałem sobie sprawę z godzin, jakie były. Strażacy porozumieli się między sobą. Niezbyt miałem wpływ na tę sytuację. Jeszcze raz przepraszam.

Pozdrawiam
Zbigniew Suchyta