HUSARIA, KONIE I HISTORIA. PASJA MIESZKAŃCA STRZEGOMIA

obraz
obraz
„Tato… a to my nie zawsze przegrywaliśmy?” - zapytała córka Pawła Michalca. To właśnie od tej rozmowy zaczęła się jego przygoda z husarią Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Paweł jest Strzegomianinem od urodzenia. Zanim zainteresował się husarią, miał już za sobą wiele różnych pasji. - Na husarię trafiłem po harcerstwie, karate, orkiestrze dętej, nurkowaniu, rajdach terenowych, szkoleniach strzeleckich i medycznych z byłymi komandosami GROM-u i JWK z Lublińca, czyli po dłuższej już drodze - opowiada.

W 2023 roku postanowił połączyć historię z jeździectwem, szermierką i łucznictwem konnym. Skompletowanie wyposażenia zajęło mu 2,5 roku, a kolejne 1,5 roku poświęcił na przygotowanie konia.

Pierwszy start w zawodach Polskiej Ligi Husarskiej zakończył się sukcesem. Na zamku w Gniewie Paweł zajął 3. miejsce. Jego koń świetnie poradził sobie również z hukiem armat i karabinów.

Paweł jest członkiem Signum Polonicum we Wrocławiu. Trenuje szermierkę staropolską i walkę na palcaty. Husarię prezentował także za granicą, m.in. w Malezji. - Grecja ma swoich Spartan, a Japonia Samurajów, więc dlaczego my nie mamy propagować swojej kultury? – mówi.

Husaria to dla niego nie tylko stroje i skrzydła. To także jazda konna, treningi i poznawanie dawnych zwyczajów. Ważne jest również to, czego można się nauczyć od samych husarzy.

- Husarze mogli się różnić wiarą, majątkiem, pochodzeniem, mogli się kłócić i pojedynkować. Ale w najważniejszych momentach nie było nic gorszego jak zostawić towarzysza w potrzebie - dodaje Paweł.

11 listopada husaria pojawi się w Strzegomiu!

Paweł Michalec weźmie udział w przejeździe, który rozpocznie się spod Bazyliki Mniejszej i zakończy na skwerze przy pomniku Ignacego Jana Paderewskiego.

Zapraszamy mieszkańców do wspólnego świętowania Narodowego Święta Niepodległości!